
Chociaż występy światowych gwiazd w Polsce są już od wielu lat na porządku dziennym, seria koncertów Swift wyjątkowo obudziła emocje w kraju jeszcze na wiele tygodni przed jej przyjazdem. Wizytę amerykańskiej gwiazdy w każdym miejscu globu rozważa się również pod kątem ekonomicznym, a jej wpływ oraz ciągnących za nią fanów na gospodarkę doczekał się nawet specjalnego określenia "Swiftonomics". Turyści, którzy przyjechali na sierpniowe koncerty Taylor Swift w Warszawie, mogą zostawić w stolicy nawet ok. 190 mln zł - szacował Marek Traczyk z Warszawskiej Izby Gospodarczej. Skąd przyjechali polscy fani i jak wpłynęło to na ruch w lokalach gastronomicznych przeanalizowaliśmy poniżej.
Ruch wokół punktów gastronomicznych w Warszawie w dniach 01-04 sierpnia 2024 wzrósł średnio o 18,41% względem wszystkich weekendów lipca tego roku (od czwartku do niedzieli). Stanowi to podobny wynik do tego o ile wzrósł ruch w dniach koncertu w porównaniu z poprzedzającym go weekendem – zmiana ruchu wokół punktów gastro wzrosła bowiem średnio o 18,49%.
W swojej analizie przebadaliśmy również siedem znanych zagłębi gastronomicznych w stolicy (w zestawieniu uwzględniono między innymi ulicę Francuską znajdującą się w sąsiedztwie Stadionu Narodowego). Porównując ruch w tych miejscach, wyraźnie widać zdecydowany jego wzrost podczas weekendu koncertowego Taylor Swift. Nie może dziwić fakt, że największą zmianę ruchu w stosunku do weekendów w lipcu zaobserwowano na ulicy Francuskiej (wzrost o 68,66%). Dużo zyskały w tym czasie również ulica Poznańska (wzrost o 38,57%), Elektrownia Powiśle (wzrost o 22,7%), Fabryka Norblina (wzrost o 17,97%).
Koncerty Taylor Swift to ewenement na skalę światową. Jak w większości przypadków takie wydarzenie mocno wpływa na lokalny rynek, również gastronomiczny. Wiele lokali przygotowało na ten weekend specjalne menu, a dane wskazują, że te dni mogły być wyjątkowo udane dla większości restauracji i barów. Można zauważyć, że to lokale w najbliższym sąsiedztwie Stadionu Narodowego cieszyły się największymi wzrostami ruchu, ale mieszkańcy stolicy oraz turyści chętnie ruszyli do innych zagłębi restauracyjnych, od lat modnych i znanych na mapie Warszawy - mówi Tomasz Władziński, współzałożyciel dataplace.ai.
Najliczniejszą reprezentacje fanów reprezentowało województwo mazowieckie – to aż 55% osób, które pojawiły się na jednym z koncertów w Warszawie. Z pewnością aspekt odległości do stolicy miał na to znaczący wpływ. Warto jednak zwrócić uwagę, że analizując powiaty, można zauważyć, iż nie byli to tylko i wyłącznie mieszkańcy stolicy, ale również pozostałych powiatów przylegających.
Reszta uczestników koncertów przyjechała do Warszawy z takich województw jak małopolskie (10,8%), wielkopolskie (6,9%), dolnośląskie (6,5%) czy pomorskie (5,2%).
Najsłabiej reprezentowane województwa to opolskie (0,28%) oraz świętokrzyskie (0,45%).
Badanie wskazało również z jakich powiatów najchętniej przybili uczestnicy koncertów (Warszawa – 41,56%, Kraków - 8,31%, Wrocław - 4,97%, poznański - 4,61%, wołomiński - 2,70%, Gdańsk - 2,68%).
Analiza oparta jest na danych lokalizacyjnych z telefonów komórkowych konsumentów, na próbie ponad 3 mln urządzeń na terenia całej Polski. Odwiedziny są definiowane jako wejście w obszar w promieniu 50 metrów od lokalu gastronomicznego. Dane nie precyzują czy klienci w ramach wizyty robili zakupy. Próbki danych są ekstrapolowane, żeby być reprezentatywnymi dla całej populacji – podobnie jak w przypadku sondaży lub badań rynku.
